<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:syn="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"><channel><title>aspoleczna.ownlog.com</title><link>http://aspoleczna.ownlog.com</link><description>aspoleczna.ownlog.com</description><item><title>zadziałaj cudownie o niepamięci!</title><link>http://aspoleczna.ownlog.com/zadzialaj-cudownie-o-niepamieci,1703913,link.html</link><description><![CDATA[ogromnie wkurwia mnie dnia dzisiejszego to,że nic spektakularnego w życiu jeszcze nie osiągnęłam.prawie 20 lat,czas był.dlaczego?z lenistwa.z braku pomysłu na ową rzecz spektakularną.z braku predyspozycji.czasami nie mogę sobie tego wybaczyć.nigdy nie mogę!czasami też zauważam,że powinnam sobie odpuścić wszystko inne,życie jest takie piękne,cudowne.
ja najwięcej czasu poświęcam na te rzeczy których u innych nie cierpię,nie znoszę i nie jestem w stanie sie przyzwyczaić do osób,które wciąż zagłębiają się w siebie.w swoje przemiany wewnętrzne,które doszukują się wszędzie ukrytego znaczenia.głównie w twarzach ludzi z mzk.
samo chcenie nie wystarczy do niczego!do niczego!do niczego!
póki co panno aleksandro jesteś taka próżna,jesteś taka ograniczona i taka słaba.słaba bardzo.z naciskiem na niedoszukiwanie się wartości w słabości!jedno co dobre,to że dziś w swoim kierunku robisz minę pitt bulla!w stronę nazywania swoich wszelkich cech,w stronę rozczulania się nad tym chłopakiem,który pierwszy raz w życiu zawrócił ci w głowie,i tym który zrobił to na dobre,i w końcu nad tym,który nie jest świadomy tego jak bardzo zdarza ci się nim fascynować od dwóch miesięcy.dosyć!dość rozmemłanych sytuacji i tych wszystkich chwil,których nie da się określić pełnym zdaniem oznajmującym o wartości prawdziwej lub fałszywej!
chcę perfekcji w wyładowaniach emocjonalnych.takiej perfekcji,w którą nie da sie uwierzyć,nie da się'pierdolić coś tam o swoich przeżyciach wewnętrznych'.chcę takiej perfekcji z którą nic nie można zrobić poza dogłębnym,szczegółowym przeżyciem jej.z zastrzeżeniem niepodejmowania prób odtworzenia doskonałości w dokładnie tej samej formie.
nie chcę iluzji,magii i nie chcę też mocno stąpać po ziemi.

bo to wszystko tutaj jest nieprawdą.to jakaś próba udowodnienia swojej wyjątkowości.osiągnięcia czegoś spektakularnego właśnie.

zadziałaj cudownie o niepamięci!]]></description><pubDate>Wed, 03 Dec 2008 23:36:24 +0100</pubDate><guid>http://aspoleczna.ownlog.com/zadzialaj-cudownie-o-niepamieci,1703913,link.html</guid></item><item><title>'ułamek sekundy</title><link>http://aspoleczna.ownlog.com/ulamek-sekundy,1703411,link.html</link><description><![CDATA[niech nie decyduje o moim patrzeniu na świat.potrzeba czasu by trochę zrozumieć.potrzeba wielu lat.jak zerkać to tylko na skwery tuż obok.oczami prześledzić ich los.bo one i oni i ja oraz one,to wszystko,to zawsze coś.jak mówić to tylko do znajomych domów,słowami ubarwiać historie.bo one i oni i ja oraz one bezruch zmieniamy w euforię.ja słuchać to tylko głosów przyjaciół spotykać ich kiedy się da bo one i oni i ja oraz one szukamy kolorów dnia.ułamek sekundy niech nie decyduje.'
potrzeba czasu by trochę zrozumieć,potrzeba wielu lat.
]]></description><pubDate>Wed, 03 Dec 2008 12:32:44 +0100</pubDate><guid>http://aspoleczna.ownlog.com/ulamek-sekundy,1703411,link.html</guid></item><item><title>'siema osojca,kiedy idziemy na jakieś piwko?'</title><link>http://aspoleczna.ownlog.com/siema-osojcakiedy-idziemy-na-jakies-piwko,1702893,link.html</link><description><![CDATA[nigdy,prostaku!
to dziwne.ostatnio wszyscy którzy trudnili się niegdyś robieniem mnie w tzw.chuja chcą ze mną rozmawiać,chodzić na piwo,papierosy.no proszę!
szanowni państwo!ja do papierosa potrzebuję wykwintnego towarzystwa,do piwa potrzebuję papierosa,a do rozmowy godnej uwagi drugiej strony.nie jesteście w stanie zaspokoić moich trzech potrzeb podstawowych.ja nie mogę być zatem w stanie zaspokoić waszej potrzeby naprawiania spierdolonych stosunków.z resztą nie znam takiego stosunku między ludźmi,który zepsuty doszczętnie mógłby być naprawiony ot tak,żeby nie być zepsutym.po co?no po co,po co się zajmować czymś niekonstruktywnym.
wolę się pouczyć do sesji.]]></description><pubDate>Tue, 02 Dec 2008 19:11:00 +0100</pubDate><guid>http://aspoleczna.ownlog.com/siema-osojcakiedy-idziemy-na-jakies-piwko,1702893,link.html</guid></item><item><title>sram druczkiem ustawowym.</title><link>http://aspoleczna.ownlog.com/sram-druczkiem-ustawowym,1699986,link.html</link><description><![CDATA[ostatnio zauważyłam,że w mediach zaprzestano używania przymiotnika'idealny'we wszelkich odmianach.czy społeczeństwo boi się istnienia czegoś co jest określane mianem z góry niedoścignionego?bo'doskonały'już nie jest niedoścignione np.
dziwne!]]></description><pubDate>Fri, 28 Nov 2008 22:13:46 +0100</pubDate><guid>http://aspoleczna.ownlog.com/sram-druczkiem-ustawowym,1699986,link.html</guid></item><item><title>i'm scared!</title><link>http://aspoleczna.ownlog.com/im-scared,1699018,link.html</link><description><![CDATA[zaczynam odczuwać ten sam stan,co przed maturą.panika powoduje,że nie mogę nauczyć się niczego.że nie umiem usiąść w jednym miejscu,że mam zero dystansu,że piję kawy za dużo,która też podnosi mi pewnie ciśnienie swoją właściwością.denerwuje mnie wszystko,co się dzieje dookoła.strasznie chciałabym pojechać do domu,ale nie mam wolnego weekendu aż do świąt.wniosek z tego płynie jeden.nie pojadę!:)
to nic.
perspektywa porażki działa na mnie zupełnie odwrotnie niż powinna.przeciwnie do mobilizacji.ale nie tym razem!boże jak ja walczę ze sobą cały czas.jak się kłócę,jak motam.
strasznie długo też nikt mnie nie przytulał.oddałabym wszystko za to.wszystko!nikt się nie kwapi,a ja potrzebuję zatrzymania oddechu na skutek ściśnięcia klatki piersiowej.cholernie!
jeszcze mnie wigilia tegoroczna martwi(o braku pomysłu na sylwestra nie wspomnę nawet,bo swoim zwyczajem wolę o tym nie myśleć),bo nie lubię ciotki amerykanki.a wiem,że będę miała okazję łamać się z nią opłatkiem.i jeszcze wiem(!),że mama też wolałaby te święta spędzić ze mną i z tatą.a spędzi na zajmowaniu się babcią,która wyolbrzymia swoją chorobę(naprawdę),na udawaniu,że wielu rzeczy nie usłyszała,no i na tym wszystkim co wolałaby porzucić na rzecz wyjazdu w siną dal.
ja.mam nadzieję spędzić święta na nauce.
ostatnio czerpię wiele przyjemności ze stawania się perfekcjonistką.wszystko się zaczyna zazębiać,splatać.tak jakby(powtórzę raz jeszcze!)nic się nie stało,a nic.
w tym roku,chyba nie pójdę na wigilię do babci basi.nikt tam na mnie nie czeka z opłatkiem,a w ogóle wydaje mi się,że wcale nie jestem tam mile widziana.czuję się jak złe nasienie tego co to go nie lubią i z przymusu przyjęli,bo ich córka zdecydowała się go poślubić.no i jeszcze za punkt honoru ustawiają sobie udowodnienie mi,że nie powinnam się odzywać,nawet jeżeli mam coś do powiedzenia,bo nie powinnam mieć nic do powiedzenia z zasady.argumentem na wszystko jest patrzenie z politowaniem na moje ambicje,cele i uargumentowane stwierdzenia.dziękuję za taką wigilię.
nasza jest pozbawiona rozgardiaszu i zawsze zaczyna się punkt osiemnasta.ale jest tradycyjnie ciepło.]]></description><pubDate>Thu, 27 Nov 2008 18:57:40 +0100</pubDate><guid>http://aspoleczna.ownlog.com/im-scared,1699018,link.html</guid></item><item><title>gdzie podziało się moje szczęście?</title><link>http://aspoleczna.ownlog.com/gdzie-podzialo-sie-moje-szczescie,1698605,link.html</link><description><![CDATA[to samo,które wybaczało mi wszelką niewiedzę i nieświadomość zagrożenia.daje mi w kość.naucza mnie i każe pracować,pracować,pracować.dobra!to nie kwestia lenistwa,a strachu tylko.
widziałam reklamę sieci komórkowej w której,taka dziewczyna wyciąga z kieszeni takiego chłopaka.uśmiałam się do łez.
jedynym rozwiązaniem na oddanie emocji nagromadzonych byłoby wytańczenie ich.zawsze pomaga!fascynuje mnie koleżanka z gimnazjum.tak strasznie jej nie lubię,że pewnie jej się uda w życiu.uda to,do czego nie przyznała się jeszcze przed nikim.wydaje mi się,że zostanie aktorką.i dobrze!nieudacznicy będą ją nienawidzić,dostawać wypieków z zazdrości,a ona będzie się uśmiechać.
jestem z niej dumna.
nie lubię,że mama urwała dziś rozmowę telefoniczną ze mną z powodu musu nagłego wyjścia do pracy.poczułam się taka nieważna.ty JEDYNACZKO!przez te wakacje tak cholernie zżyłam się z domem.uwielbiam bałagan w kuchni,psie miski w korytarzu.moje łóżko o wiele za duże na jedną osobę i brązowe kubki w białe wzorki.lubię kawę z amaretto,którą robi tylko mój tato i miliony absurdalnych i doprowadzających do szewskiej pasji pytań moich dziadków.bo szybko się z tym domem rozstałam.trzy lata był dla mnie przystankiem przed i po imprezie,poszkolnym przystankiem.wróciłam na wakacje i pierwszy raz trudno było mi się z nim rozstać w październiku.to wstyd powiedzieć,że minęła pierwsza fascynacja toruniem.ale prawda jest taka,że nie chcę jechać do domu,żeby nie musieć z niego wracać.

tego nie znoszę w sobie najbardziej.ja odkładam na później wszystko,czego się boję.uciekam od wszystkiego od czego można uciec.nie potrafię się do niczego przyznać.uciekam nawet przed zwalczaniem tej potwornej cechy.raz nawet wpakowałam się w związek bo uciekałam od zatrzymania postępującego w nim procesu zauroczenia.nikomu nie umiem odmówić niczego.
przecież to jest głupie.głupie jak cholera!
głowa pęka mi na kawałeczki z powodu stanu zwanego podgorączkowym,ale do jutra będę super zdrowa,bo mam do załatwienia zrobienie notatek z powszechnej historii państwa i prawa w audytorium a od 13.30 do 15!lubię!

pinnawela - james dean.!]]></description><pubDate>Thu, 27 Nov 2008 00:11:33 +0100</pubDate><guid>http://aspoleczna.ownlog.com/gdzie-podzialo-sie-moje-szczescie,1698605,link.html</guid></item><item><title>a mnie kwitną storczyki.</title><link>http://aspoleczna.ownlog.com/a-mnie-kwitna-storczyki,1696665,link.html</link><description><![CDATA[pinnawela-voices!

śnieg spadł nagle.przyniósł marzenia o ciepłej herbacie i cynamonie.juliusz bardzach dziś mnie olewa.oj strasznie.z każdym moim staraniem przeczytania kolejnego rozdziału,mówi mi że ma już dość mnie.że niby już przeczytałam wystarczająco dużo go,że mam wypierdalać do sójki-zielińskiej przynajmniej.
mimo ponurej aury dostaję ataku śmiechu za każdym razem jak przypomnę sobie ten sam stan u prof.od prawoznawstwa,że niby zdechły pies też jest ruchomością.i jeszcze jak sobie przypomnę,że daga nazwała nową(nawiasem:jakąś piątą z kolei od października)koleżankę andrzejka-tarantullllą.!
ja się boję dam gotyckich,ja chcę słuchać każdej z sióstr z sistars z osobna,ja chcę słuchać mamy,która opowiada mi przez telefon o zakładaniu krewetkarium,chcę uśmiechać się do ludzi w windzie zawstydzonych niezręczną odległością od innych ludzi,chcę wyobrażać sobie jakby ty było się w tej windzie zaciąć.chciałabym też móc zrobić pranie ręczne staników(po przecież w pralce się wyginają)a tu wisi nade mną czarna koronkowa parasolka.ale skoro pizda życiowa ma ożywić się i smażyć warzywa mrożone na patelni,to ja jestem za.
]]></description><pubDate>Mon, 24 Nov 2008 18:14:12 +0100</pubDate><guid>http://aspoleczna.ownlog.com/a-mnie-kwitna-storczyki,1696665,link.html</guid></item><item><title>potwornie denerwuje mnie,jak ktoś się do mnie</title><link>http://aspoleczna.ownlog.com/potwornie-denerwuje-mniejak-ktos-sie-do-mnie,1695323,link.html</link><description><![CDATA[...odzywa.w sposób określony oczywiście.nienawidzę,gdy używa słowa'tak'ze znakiem zapytania,jako przerywnika w czasie gdy sam myśli co powiedzieć dalej.ja do kurwy nędzy nie jestem idiotką.wiem o czym gada.tym bardziej,że niewiele ma zazwyczaj do zaoferowania swoim mózgiem.pernamentnie wkurwiam się w imieniu profesorów,do których zwraca się w taki sam sposób.dorosły pan,który znudzony jest tłumaczeniem wszystkim swojego,jakże moim zdaniem prymitywnego sposobu myślenia.a założę się o milion dolarów,że tak naprawdę wszystko to,co mówi to słowa usłyszane ostatnio w tvn style,że nie ma to rozległej postaci,horyzontalnego charakteru i że to tak naprawdę nie jest jego opinia.
od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem zrobienia wielkiej awantury we wszystkich aspektach mojego życia toruńskiego.no może wyłączę panią iwonkę z dziekanatu;
1)ale nie będę tolerować wiadomości tekstowych w środku nocy-czyli dla mnie ostatnio to jest dwudziesta trzecia,z jakiegoś pijanego móżdżka,z pretensją o to,że nie poszłam na'imprezę',bo mnie nie bawią żarty o seksie,nie bawi mnie robienie sobie żartów z tego,co przykre dla kogoś innego,w celu pokazania jakim jest się'zajebistym i wyluzowanym'.-ci ludzie,te imprezy to nic obligatoryjnego.a byciem tam wkurzam siebie samą zwyczajnie.od jakiegoś czasu nie jestem dostosowująca się,niestety!
2)pizda a nie facet mieszka w naszym domu.boi się otworzyć drzwi osobie nieznajomej;boi się użyć kreta do rur,bo niedajbóg mu spali paznokietek;i przychodzi do mnie,żebym dotknęła jego czółka,w celu sprawdzenia czy nie ma gorączki,bo tak mu słabo,'czy ja jestem blady?';no nie kurwa!a jaki kolor ma delma?.ah no i oczywiście na każdy problem jego zaradzeniem jest powiedzenie'trzeba coś z robić z tym.'na litość!
przy tym wszystkim przepięknie opowiada o sprawiedliwym podziale obowiązków.pięknie też narzeka na swoich poprzednich lokatorów.kurwa mać!jak ja ich dzisiaj cholernie rozumiem.i jestem święcie przekonana,że w ten sam sposób będzie wypowiadał się na nasz temat.mam nadzieję,bo nie byłabym z siebie dumna,gdyby było inaczej.
jeny!jak on uświadamia mi sytuację zakochanych ślepo kobiet,które z takimi pizdami spędzają całe życie.
krycha miała rację:'nie wiem po co taki kobiecie w domu.ani jej to nie ozdobi,ani nic!'delma pierdolona!on naprawdę wygląda jak ten stwór margarynowy z reklamy.wypisz,wymaluj!
3)ten laluś w cosmokalendarzu na 2009 rok,który to rok mi przyniesie sam likier migdałowy.też mnie wkurwia.szesnastolatek kokietujący.facet ma być silny i męski do cholery,bez rozczulonej,czy rozczulającej miny!po to się kupuje słodkiego psa i wychowuje na swojego mądrego,wyrozumiałego przyjaciela,żeby facet był facetem!

'słuchać dobrych rad,bez słów.co dzień uczę się']]></description><pubDate>Sun, 23 Nov 2008 11:47:31 +0100</pubDate><guid>http://aspoleczna.ownlog.com/potwornie-denerwuje-mniejak-ktos-sie-do-mnie,1695323,link.html</guid></item><item><title>jestem na czysto.</title><link>http://aspoleczna.ownlog.com/jestem-na-czysto,1693876,link.html</link><description><![CDATA[tęskniąc jednak do mamy i taty,zaskakująco nawet za psami,czytając to co powinnam,więc utwierdzona w przekonaniu o swej odpowiedzialności,pijąc herbatę z witaminą stwierdzam,że jestem uzależniona od oddechu za plecami.panicznie boję się bycia sama w pokoju.do tego stopnia,że nie umiem nic zrobić.nie potrafię już docenić ciszy.boli mnie jej przenikliwość.
dzisiaj jest dziwne.odpisałam na wszystkie zalegające w mojej skrzynce od miesiąca wiadomości.
mam kilka planów na przyszłość.do zrealizowania.i nawet nie sprawia mi problemu zabieranie się za nie.tylko,że bardzo jestem niepewna,że zależy to wszystko wyłącznie ode mnie.co może'zrobię co w mojej mocy'?
opowiedz mi o smaku chleba razowego z pasta avocado!nic mnie nie obchodzi,jakie życie jest przykre i że nic się nie udaje.chcę żółty kolor papierów,bo mi już nie wystarcza mycie włosów szamponem'dla mężczyzn',bo ładnie pachnie.

'a ja się śmieję,kiedy ludzie mówią mi o tych królach zza dalekich mórz(...)wtedy odpowiadam im:nie mam nic,prócz paru pięknych słów,a to ja ja ja ja prawdziwym jestem królem!']]></description><pubDate>Fri, 21 Nov 2008 15:34:31 +0100</pubDate><guid>http://aspoleczna.ownlog.com/jestem-na-czysto,1693876,link.html</guid></item><item><title>znowu przyszo lato?</title><link>http://aspoleczna.ownlog.com/znowu-przyszo-lato,1692418,link.html</link><description><![CDATA['to już tyle lat,więcej niż byś chciał.ja też zmieniłam się,czy też poznajesz mnie.dziś mam włosy blond,a ty to inny ktoś.nie umiem kochać tak,jak wtedy pierwszy raz.'
krótkie przyszły dni.ciągle nie umiem sobie poradzić z przekładaniem wszystkiego na później,mimo że walczę z tym.
panikuję dla zasady.i nie mogę się oprzeć wrażeniu,że nie minęły wcale te trzy lata,w których zmieniło się wszystko.jakbym cofnęła się do punktu wyjścia.zaczynając wszystko od nowa.ciągle mam ochotę zadzwonić do mamy i słyszeć tę dumę w głosie taty,która absolutnie nie przekłada się na to co mówi.
dziś mam włosy blond,a ty to inny ktoś.]]></description><pubDate>Wed, 19 Nov 2008 18:25:24 +0100</pubDate><guid>http://aspoleczna.ownlog.com/znowu-przyszo-lato,1692418,link.html</guid></item></channel></rss>
